Szukaj na tym blogu

29.10.2012

Rozpoczynam cykl Mexican Street Style. W przypadku zdjęć na bloga, coraz częściej podoba mi się być po drugiej stronie obiektywu. Starzeję się? : )
Jako pierwsza do zdjęć meksykańskiej mody ulicznej zapozowała Anelis spotkana w modnej dzielnicy Mexico City zwanej Condesa. Sukienka w retro-print pięknie zgrała się z jej kolorem skóry, gołe plecy dodały sex-appeal'u, a białe Conversy dziewczęcego uroku. ¡Que bonita!
W godzinach lunchu liczne kawiarnie i restauracje są całkowicie pełne. To właśnie wtedy najlepiej wybrać się na polowanie z aparatem. Meksykanie są bardzo pogodni i mili, chętnie pozują do zdjęć, zagadują. Najweselszym dniem w roku jest nadchodzący 1 i 2 listopada. W tych dniach nie powinno się płakać, wg wierzeń łzy tworzą ścieżkę do nieba, po której wyślizgują się z niego dusze. Ulicami miasta przejdzie kolorowy, rozweselony pochód. Aparat w dłoń, szczegóły wkrótce!

foto_ me

19.10.2012

Kontrasty, różnorodność i nieprzewidywalność. Mexico City jest ogromne, ekscytujące i na szczęście, zgodnie z tym co wspomniała Obssesion w jednym z komentarzy, można się w nim odnaleźć! Wciąż zdarza mi się błądzić podczas szukania wskazanego adresu i to właśnie wtedy, przypadkowo trafiam na ciche uliczki z antykwariatami pełnymi książek. Nierzadko jednak zdarza mi się wpadać w centrum najgłębszego chaosu, w zatłoczone ulice pełne niekoniecznie atrakcyjnych towarów. Zdeterminowani poszukiwacze pamiętają jednak, że gdzieś między pucybutem, a stoiskiem z telefonami wątpliwego pochodzenia, można znaleźć prawdziwe skarby. I tego się trzymam :)
Letnie temperatury zdecydowanie sprzyjają noszeniu spódnic. Moja jest wygodna, szeroka i w kolorze, który powraca średnio co dwa, trzy sezony- khaki. Po roku od zakupu w końcu ląduje na blogu. Długość za kolana pozwala chodzić po ulicy nie narażając się na gwizdy i klaksony co sekundę. I bez tego jest głośno!



 COYOCAN, malownicza dzielnica Mexico City

TARG MERCED. Witaj na największym targowisku (labirynecie) w mieście Meksyk (metro: merced). Jeżeli poszukujesz ziół, świeżo poćwiartowanego tasakiem mięsa, pysznych ananasów, awokado czy przypraw, to miejsce jest dla Ciebie! W ofercie także ryczące radioodbiorniki, haftowane kapelusze charro, ręcznie wyplatane kosze, dewocjonalia, czy też świeżo wygniatane i pieczone tortille. Smacznego!

skirt_ Beijing
blouse_ Bershka
scarf_ sh


12.10.2012

Nowe cztery kąty, niskie sufity.
Inspir: kratka McQueen'a.






foto _ Ana Valeria

jacket _ from Beijing
kardigan _ h&m
blouse _ river island
bag _ Prada

03.10.2012

W końcu biurokratyczny koszmar zdający ciągnąć się wieki dobiegł końca i przetransportowałam się ze skromnymi 33 kg do Mexico City! To właśnie stąd 'nadawać' będę przez najbliższe 3 miesiące. Aklimatyzacja przebiega pomyślnie, chociaż pierwsze dni bywają ciężkie, nie wiadomo gdzie jest supermarket, okolica wydaje się obca, ludzie zdają się patrzeć dziwnie.. Już sam widok miasta z okna samolotu nocą był imponujący, ale i odrobinę przerażał- lśniące światłami, położone na wzgórzach miasto wyglądało jak wielkie mrowisko. O-grom-ne mrowisko! Oswojenie się z tak dużym organizmem zapewne zajmie mi trochę czasu. Szczególnie, że powiedzenie "ale Meksyk" nie wzięło się znikąd. 
Moje oldschool'owe spodnie, zgodnie z printem na nich, razem ze mną przeniosły się bliżej Californii i idealnie pasują do tak pstrokatego miejsca jak Mexico City. Póki co kilka fotografii z tzw. pierwszego wynurzenia, czyli zapoznania się z najbliższą okolicą, oraz bonus z tutejszego ELLE: stylówa na Fridę Kahlo- obowiązkowo!



foto_ Sol

pants_ Bald & Gold (Vintage)
blouse _ sh
jacket _ from Beijing
shoes _ vagabond
skull _ h&m