Szukaj na tym blogu

25.01.2013

Jak uśmiech, to tylko do Vogue ;) Znalezione w necie, chociaż byłam przekonana, że fota przepadnie. Foto: Takahito Sasaki.



22.01.2013










Nawiązując do ostatniej wycieczki, wracam do zdjęć zrobionych kilka miesięcy temu, także w Londynie. Zaskoczyła nas pogoda, było wyjątkowo zimno jak na porę, w której tam byliśmy. Zostałam złapana przez osobę dokumentującą 'street style' w okolicach Portobello Road. Niestety nie pamiętam do jakiego magazynu/strony. Pamiętam jednak inny szczegół, cały look to vintage ::)

11.01.2013

 

 

 

 







Żadna to nowość i nic odkrywczego, jednak wciąż i prawdopodobnie za każdym razem, gdy tam się pojawię, będę 'jarać się' stylówą Londynu. Są tacy, którzy mieszkając tam od dawna twierdzą, że "wszyscy [Londyńczycy] ubierają się tak samo [hipstersko]", ja jednak pozostanę zdania, że równie łatwo jest spotkać tam ludzi ubranych z fantazją i nie w sieciówkach, co takich, którzy stylem nie zachwycają. Sklepy vintage, mimo, że jak na polskie realia drogie, mają wzięcie. Second hand'y online wyrastają jak grzyby po deszczu, więc zamiast samemu przerzucać kilogramy, możemy kupić wyselekcjonowane ciuchy właśnie w sieci (niestety mam wrażenie, że towar tam prezentowany często jest słabo wyselekcjonowany). Koszty prowadzenia? Po bodajże 2 latach zbawienna zniżka na ZUS dobiega końca, utrzymanie sklepu staje się nieopłacalne, a większość Polaków za ciuchy vintage więcej nie zapłaci, bo "używane", więc biznes jest zamykany. Niestety- na samych entuzjastach vintage, może być ciężko utrzymać sklep w Polsce. Dlatego gratuluję wszystkim sklepom vintage, które funkcjonując na polskim rynku, dzięki wytrwałości, poświęceniu i walce o klienta, wciąż dają radę:) Czy są tu właściciele vintage-biznesów? Jakie trudności jeszcze napotykacie w prowadzeniu interesów w PL?
Na zdjęciach moja ukochana peleryna, do której, zainspirowana połączeniem kratki ze złotem na pokazie Just Cavalli (na zdjęciu), doszyłam złote ozdoby (i planuję doszyć ich więcej). 
I ścieżka muzyczna - z ulubionej płyty stycznia - David Lynch - Crazy Clown Time!


photo_ fake

cape _ vintage/ mexico
leather jacket _ beijing
pants _ mango
cowboy boots _ hand made/ mexico

07.01.2013




Zabrałam się za podsumowanie 2012 roku. Było to pierwsze podsumowanie tego typu na blogu. Czy było warto je zrobić? Zdecydowanie tak! Po przejrzeniu wszystkich postów uświadomiłam sobie, że blog Armaada to nie tylko efekt realizacji mojej pasji i ciężkiej pracy (tak, tak, ciężkiej, kto prowadzi bloga, na pewno wie ile czasu i energii trzeba włożyć, aby stworzyć wpisy na poziomie), ale także efekt współpracy wielu osób, które towarzyszyły mi podczas tworzenia materiału do publikacji. To także efekt WASZEGO odzewu, tego, że nie pozostajecie obojętni na to, co pokazuję na blogu. Chciałabym, aby dialogu na blogu było jeszcze więcej, w związku z tym postaram się pisać posty, które taki dialog będą prowokować. 
Wypocony przeze mnie kolaż to zbiór zdjęć ze wszystkich postów, jakie ukazały się w 2012 roku na blogu + kilka bonusów. Jestem bardzo szczęśliwa, że przy tworzeniu bloga w 2012 roku udało mi się współpracować ze wspaniałymi, obrzydliwie zdolnymi i wartościowymi ludźmi. Śledząc numerki na zdjęciach zerknąć można na osoby, które w tym roku były częścią mojego bloga! Bardzo dziękuję za poświęcony czas i energię: (wymieniając w kolejności chronologicznej): Krzysztofowi Stróżynie (3.), Francesco Marongiu (zdjęcie z kotem;), Wojciechowi Gruszczyńskiemu (4.), Tomaszowi Olejniczakowi (7), Grzegorzowi Mikrutowi (10.), całej ekipie konkursu Re-Act Fashion, Lidii Popiel (15.), Justynie Varmie-Waraczyńskiej i Łukaszowi Gliszczyńskiemu (z tym państwem zmajstrowaliśmy okładkę HIRO z moim udziałem!) i Ricardo Ramos (13.,16.). Szlalając się to tu, to tam spotkałam wiele osób, które także prowadzą swoje blogi/strony i tak jak ja, w różny sposób realizują swoje modowe zajawki. Są to niesamowite osobowości, a ich blogi prowadzone są na najwyższym poziomie. Ukłon ślę do: Garance Doré (1.), Coco Mayaki (5.), Vintage Girl (11.), Facehunter/Yvan Rodic, Livin'cool/Emanuele D'Angelo (6.), Smok (8.), Bartek Żurowski (9.), Podszewka (14.). Dziękuję także Poli (17.), Markowi Makowskiemu i Wojtasowi za pstrykanie fot na bloga, <3. 
Sporo osób bierze udział w tym zamieszaniu! Mam nadzieję, że w tym roku prowadzenie bloga i wszystkiego co z nim związane będzie równie ekscytujące! Happy 2013!
Update: serdecznie zapraszam na portal Hello Zdrowie, gdzie przeczytać "Zoom na bloga: Armaada".