Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

19.03.2014


Uhu, wpasowałam się w kolorystykę kolekcji Elie Saab na jesień 2014. Czyżby burgund (tutaj wpada delikatnie w amarant) stał się kolorem przyszłej jesieni? Tak samo jak i zeszłej jesieni? Jak i tej dwa sezony temu...? ... ah, ta "moda". 
Skórzane spodnie w wersji bordo idealnie zastępują znudzone czarne. Nowa klasyka. Płaszcz zapinany pod szyją posiada fragment materiału, który można stylizować na wiele sposobów: zarzucić płasko przez ramię do tyłu (jak na zdjęciu), owinąć wokół szyi, pomarszczyć. Jest bajer.


coat vintage | pants vero moda | shoes h&m
pics Piotr Kamiński 

04.03.2014


Czwartych urodzin bloga nie obchodziłam, ale te były we wrześniu... Czas więc się ocknąć i je uczcić! Teraz minęło już 4,5 roku odkąd powstał blog Armaada. Ostatnie 12 miesięcy, ujmując krótko i bez zbędnych sentymentów, były fantastycznym okresem, pełnym ciekawych doświadczeń. Co się wydarzyło?
Zdecydowanie najlepszym momentem minionego roku był udział i wygrana warsztatów Fashion Styling ze Scottem Schumanem na Art & Fashion Festival. Udało się także m.in. podejrzeć włoską i meksykańską modę od środka (tym razem w Rzymie na Alta Moda i w Mexico City na Mercedes-Benz Fashion Week), czy współpracować z cholernie utalentowanymi osobami (Natasha Pavluchenko, Arthur Arbesser, Maciej Sieradzky, Pino Leone). W 2013 blog przeszedł lifting (to robota tego Pana), zdobyłam także sporo nowych doświadczeń w dziedzinie stylizacji sesji (o czym napiszę wkrótce). 

W 2013 ukazała się publikacja Fashion Book Poland*. Z okazji urodzin bloga Armaada przygotowałam konkurs dla czytelników- do zgarnięcia cztery VOUCHERY o wartości 159 zł na zakup Fashion Book Poland na www.shwrm.pl ! 

"*Fashion Book Poland to ekskluzywna i unikatowa publikacja, która w uporządkowany sposób przedstawia rynek polskiej mody. Zawiera spis najważniejszych projektantów, fotografów, stylistów, fryzjerów, agencji modelek, agencji PR z branży fashion oraz mediów wraz z kontaktami. Podzielona na działy ułatwia nawigację po sektorze fashion".

Co należy zrobić? 
Polub blog Armaada na facebooku (here), 
udostępnij publicznie urodzinowy post o konkursie (here).

Proste! 
Dodatkowe info:
Konkurs trwa do 11.03.2014 do 23.59. Ogłoszenie wyników na fanpage i blogu: 12.03.2014 około godziny 18.00. Wyłonienie zwycięzców nastąpi drogą losową. Voucher całkowicie pokrywa koszt zakupu książki. Koszt wysyłki książki (14 zł) pokrywa zwycięzca. Istnieje możliwość odbioru osobistego w Poznaniu prosto z moich rąk ;).

Na koniec urodzinowa stylówa made in Poland: ciepła, czarna bluza- ROWK, kosmiczne spodenki i transparentna koszula- R-andom, buty na płaskiej platformie z futrem- Simple, biały siatkowy top- second hand.
    


Foto _ Szymon Wegenke | Studio In2it | Poznań.



UPDATE 12-03-2014

Oto nazwiska 4 szczęśliwców:

1. Daniel Mikosz
2. Łukasz Bier
3. Beata Piecyk
4. Anna Dyszkiewicz

GRATULUJĘ!!!
z wyżej wymienionymi  osobami skontaktuję się poprzez facebook (najpóźniej do piątku 14 marca:)
Dziękuję wszystkim za udział w konkursie!

12.02.2014


Hi5 Rome!
Moją pierwszą przygodę w Rzymie zaliczyłam w lipcu zeszłego roku. Dziedzictwo archeologiczne i architektoniczne wiecznego miasta robi spooore wrażenie. Głównym celem nie była jednak wycieczka krajoznawcza - zamiast stania w kolejkach do Muzeum Watykańskiego, stałam w kolejkach podczas castingów. Na jednym z nich udało mi się dostać dość nietypową pracę. Kilka dni później, w sali konferencyjnej jednego z rzymskich hoteli, odbyły się narady 9. edycji konkursu "Who is on Next?", a moim zadaniem było zaprezentować kolekcje finalistów. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jury "Who is on Next?", największe szychy branży modowej, autorytety znane mi jedynie z prasy i sieci nagle znalazły się ze mną w jednej sali. Jacy oni są? Na co zwracają uwagę oceniając konkursowe kolekcje? O co będą pytać młodych projektantów? Było zatem bardziej niż oczywiste, że będę podsłuchiwać...


Rzym | styczeń 2014 | Płaszcz Mixer Fashion | Buty Simple | Futrzasty szal Vintage

Who is on Next?
Utworzony i organizowany przez Alta Modę we współpracy z włoskim Vogue projekt "Who is on Next?" wyłania i promuje nowe talenty. W międzynarodowym jury zasiadły wysoko cenione nazwiska przemysłu modowego, m.in.: Franca Sozzani (redaktor naczelna Vogue Italia), Mark Holgate (dyrektor działu mody Vogue America), Sara Maino (redaktor Vogue Italia & Vogue Talents), czy Suzy Menkes (szefowa działu mody i dziennikarka International Herald Tribune). 
Każdy projektant przedstawiał kolekcję jury i odpowiadał na pytania. 4 modelki prezentowały pierwsze sylwetki, pozostała część kolekcji była udostępniona na wieszakach. Jury chętnie korzystało z możliwości zobaczenia innych outfitów, dlatego cały czas się przebierałyśmy. "Skąd pochodzą materiały? Jakie były koszty przygotowania kolekcji? Jaką cenę będzie miał produkt X?" - jury koncentrowało się nie tylko na aspektach wizualnych i praktycznych, ale także na szczegółach dotyczacych produkcji, dystrybucji i sprzedaży kolekcji. Dokładnie oglądali materiały, wykończenia, ubrania w ruchu. Atmosfera była bardzo przyjazna, jury miłe i cierpliwe. Mimo to, wszyscy finaliści byli nieźle zestresowani. Umiejętność opanowania stresu i dobre przygotowanie merytoryczne było równie istotne, jak poziom kolekcji konkursowej. Wyczułam "kto ma gadane", a którego z finalistów zżera stres. Werdykt poznaliśmy kilka dni później, po oficjalnych pokazach kolekcji finałowych, zaprezentowanych podczas Alta Roma.


Podczas obrad jury konkursu "Who is on Next?"

And the winner is..... 
Arthur Arbesser jest jednym ze szczęśliwców, których kolekcje zakwalifikowały się do 9. edycji "Who is on Next?". Zdolny, przesympatyczny i wygadany, pewny siebie - prezentacja jego kolekcji przed jury wypadła świetnie, był jednym z moich faworytów. Pochodzący z Wiednia projektant wykształcił się w prestiżowym Central Saint Martins College w Londynie. To właśnie podczas studiów, pod wpływem bliskich kontaktów z płodną sceną artystyczną Londynu, ukształtowało się jego poczucie estetyki. Po ich ukończeniu przeniósł się do Mediolanu, gdzie przez kolejne 7 lat pracował dla Giorgio Armani.
W 2012 postanowił spełnić marzenia i działać na własną rękę. Doskonałym startem był udział w "Who is on Next?" - Arthur wygrał konkurs (ex aequo z duetem projektantek Esme Vie), a zwycięska kolekcja została bardzo dobrze przyjęta przez międzynarodową prasę i wpływowych nabywców.

Hello again!
W styczniu ponownie wybyłam do Rzymu. W kolejnej edycji Alta Roma wszyscy finaliści "Who is on Next?" prezentowali swoje kolejne kolekcje, jesień/zima 2014/15. Było mi bardzo miło widzieć ich wszystkich ponownie, pełnych zaangażowania, ze świeżymi pomysłami. Miałam przyjemność wzięcia udziału w pokazie Arthura Arbessera, nie mogło być lepszej okazji, aby znów pogadać i wesprzeć go w stresujących chwilach (kipiał entuzjazmem i stresował się jak dzieciak!). Przed pokazem zrobiłam sporo zdjęć detali kolekcji, której sylwetki pokazowe zfotografowano na przymiarkach.


     

     

     

    

Backstage - łączność ze światem utrzymana.

Wskazówki projektanta przed pokazem.

Bryanboy , Suzie (Style Bubble) przed pokazem | Arthur Arbesser również przed pokazem - backstage. Włosy w absolutnym nieładzie- jego znak rozpoznawczy.


Arthur Arbesser fall/winter 2014/15
Trzecia kolekcja jest powrotem do londyńskich lat Arthura. Chciał on ponownie ożywić specyficzną energię miasta, w którym spędził tak bardzo ważne lata swojego życia. Prowokacyjny styl londyńskiej ulicy połączył z odrobiną melancholii i osobistymi wspomnieniami z czasów walki o odkrycie 'kim jest naprawdę'. Wpływy te zmiksował z dość wysmakowanym światem włoskiej architektury lat 30-tych i mediolańskim designem wczesnych lat 80-tych. Głowne inspiracje: Londyn, nocne życie, Joy Division, gangi niebezpiecznych Dalston Boys, moda Diane Keaton, Memphis Design, czysta architektura Piero Protaluppi. 
Postawił na ostre, męskie i mocne formy z jednoczesną, marzycielską miękkością. Androgeniczne sylwetki zestawił z kobiecymi przezroczystościami, duży nacisk położył na nadruki i tekstury materiałów. Zamysłem Arthura było stworzenie ostrych, czystych linii, wykorzystując jednak nowe, zaskakujące materiały. I tak w kolekcji wykorzystał tkaninę loden (naturalny materiał z Austrii), sztucznego karakuła (rasa owiec) i kuca, przejrzystą, jedwabną organzę oraz techniczną tkaninę ze złotym brokatem. Makeup- blada twarz, odrobina brązowego cienia i bordowej szminki nadała nam delikatnie wampirzego oblicza. Ku uciesze wszystkich modelek, dopełnieniem looku były ciężkie buciory i płaskie oksfordki. 15 wybranych sylwetek z wybiegu poniżej. Które byście założyły najchętniej?

1 -5                       


6-10


11-15

Zadziorna kolekcja jest bardzo w moim stylu, co ułatwia pracę na wybiegu- czujesz się naturalnie i na luzie. Prawie identyczny płaszcz jaki miałam na pokazie wisi w mojej szafie od dawna. Prezentowałam go na blogu TUTAJ
Życzę Arthurowi dalszych sukcesów i czekam na kolejne, udane kolekcje.



16.01.2014



Szary, ulubiony kolor Polaków. Pasuje do nas, do otoczenia, nie wyróżnia się, możemy przemykać niezauważeni. Nasza flaga powinna być biało-szara. Polacy zawsze lubili dresy, teraz lubimy dresy szare. 
Ten kolor nie pasowałby do ulic Meksyku. Nosić szary, kiedy wszystko dookoła jest zielone, fioletowe lub żółte? Fanaberie. Jeżeli ktoś nosi w Meksyku szary, to najczęściej fashion victims. 
Lubię szary i de facto mało istotny jest dla mnie jego poziom popularności. Po 10 latach znów mam na sobie projekty poznańskiej grupy Mixer Fashion. Pierwszy raz pozowałam dla nich będąc małą siksą, 10 lat temu (!) Młodzi projektanci? Gdzieś byli, coś robili. Wtedy nosiło się to, co było dostępne na rynku. (Chwila nostalgii.... hmm.. kiedyś chyba napiszę wpis o moich hitach modowych z podstawówki. :-)) Galerie handlowe dopiero powstawały, a ich oferta nie była tak konkurencyjna jak dzisiaj. Bardziej niż kolorystyką martwiłam się tym, że wszystkie spodnie są na mnie za krótkie. 
Do dziś mam bluzkę, którą dostałam od Mixer Fashion po tamtej sesji, nie była ona w moim stylu, więc nosiłam ją rzadko. Z kolekcji, która pojawiła się całkiem niedawno, wzięłabym prawie wszystko. Szarości są, ale szarego dresu nie uświadczycie, to stara szkoła ;-). Są za to ciekawe materiały, faktury i świetne kroje. Dobrze, że zima w tym roku jest cieplejsza, można pobiegać w lżejszych płaszczach.








coat mixer fashion | pants vero moda | shoes vagabond
pics Piotr Kaminski

26.12.2013


Szafa ugina się pod ciężarem rzeczy, a Ty wciąż "nie masz się w co ubrać" na Sylwestra? Odwiedź cztery poznańskie adresy. To właśnie tam znajdź to, czego nie zobaczysz na nikim innym- prawdopodobieństwo spotkania swojego klona zmaleje niemal do zera. Dodatki z charakterem- czapkę, cekinowe bikini czy muszkę- znajdziesz także tam. Wpis jest niesponsorowany i subiektywny- po prostu lubię tam wpadać :). Macie już swoją opinię na temat tych miejsc? Podajcie także swoje ulubione miejsca (i namiary), nie tylko w Poznaniu!



1. Priscilla Vintage Shop & Gallery
Wielka 19 (I piętro), 61-775 Poznań

Bezapelacyjnie największy wybór ciuchów vintage w mieście. Uwaga, w sklepie bywa Ryszard - prawdziwy szatan zamknięty w ciele małego psa.







2. NooNah Vintage & Second Hand
Garbary 71, 61-758 Poznań

Wyselekcjonowane i odnowione ubrania z drugiej ręki. Panowie tworzą także kolekcję własną, inspirowaną vintage.





3. Iconic
Woźna 14 a, 61-777 Poznań
(vis a vis Restauracji Sushi GOKO)

Biżuteria oraz dizajn z wielu epok. Prawdziwy Vintage- biżuteria przedwojenna, z nobliwych lat 50, szalonych 60/70, a także blaski i błyski przełomu lat 80/90tych. Drobne meble i dzieła sztuki, sporo dodatków vintage- okularów, torebek.





4. Laboratorium Loo Secondhand - Vintage
Al. Marcinkowskiego 20 , 61-283 Poznań
(w bramie)

Freak Art Shop, vintage, second hand, wypożyczalnia kostiumów i peruk, charakteryzacja. Szukajcie a znajdziecie.


collage _ Armaada
photo _ Armaada

10.11.2013

Anna Dello Ruso

Pielgrzymka do NYC
Nowym Watykanem stał się Nowy Jork, biblią Vogue, papieżem jest Karl Lagerfeld, a grzechem (śmiertelnym!) skarpetki do sandałów. Niech Cię święty Jacyków strzeże przed tym grzechem! W oczach "wiernych" zostaniesz skreślony na wieczność, a błagania o rozgrzeszenie nie będą wysłuchane. Moda stała się religią, a funkcje, które kiedyś pełniła (np. wyrażenie buntu) uległy zmianie. Dla przeciętnego Kowalskiego moda to około-eventowe przebieranki i inne fanaberie, dla innych moda to filozofia życia. 
Dekalog co sezon
Owieczki podążają za modą łykając trendy z takim namaszczeniem, jak ich ukochane babcie Komunię. Aby owieczki nie zbłądziły, dostają 10 przykazań, które zmieniają się co sezon. "Absolutny must have" i "najgorętsze trendy sezonu" to przecież rzeczy, których nie mogą zignorować. Ważne są rytuały i święta religijne. Najwierniejsi pielgrzymują na fashion weeks, fashion days, fashion weekends, fashion..... by zobaczyć cuda, których de facto często brak. Objawienia, zamiast w TV Trwam obejrzymy w Fashion TV. Stacja nadaje z nieba, a raczej z samego raju, do którego chciałby trafić już za życia każdy fanatyk mody. 
"In Karl we trust"
Jeżeli chcecie zobaczyć jak przemysł mody naśladuje religię, obejrzyjcie dokument Martiny Neuen, niemieckiej dziennikarki, która spędziła kilka miesięcy z samym papieżem Karlem (teaser poniżej). Ofiary mody widzieliśmy nie raz. Wszystkie albo są do siebie podobne, albo nie są podobne do samych siebie. Grupy anonimowych zakupoholików już istnieją, czas na grupy wsparcia dla osób, które przedawkowały trendy. Czy daliśmy się wciągnąć do modowej sekty? Może czas przeżyć katharsis, uwolnić się od nieustannej kontroli wszystkiego i wszystkich, którzy wmawiają nam jedyne i słuszne prawdy na temat mody?