Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vogue. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vogue. Pokaż wszystkie posty

10.11.2013

Anna Dello Ruso

Pielgrzymka do NYC
Nowym Watykanem stał się Nowy Jork, biblią Vogue, papieżem jest Karl Lagerfeld, a grzechem (śmiertelnym!) skarpetki do sandałów. Niech Cię święty Jacyków strzeże przed tym grzechem! W oczach "wiernych" zostaniesz skreślony na wieczność, a błagania o rozgrzeszenie nie będą wysłuchane. Moda stała się religią, a funkcje, które kiedyś pełniła (np. wyrażenie buntu) uległy zmianie. Dla przeciętnego Kowalskiego moda to około-eventowe przebieranki i inne fanaberie, dla innych moda to filozofia życia. 
Dekalog co sezon
Owieczki podążają za modą łykając trendy z takim namaszczeniem, jak ich ukochane babcie Komunię. Aby owieczki nie zbłądziły, dostają 10 przykazań, które zmieniają się co sezon. "Absolutny must have" i "najgorętsze trendy sezonu" to przecież rzeczy, których nie mogą zignorować. Ważne są rytuały i święta religijne. Najwierniejsi pielgrzymują na fashion weeks, fashion days, fashion weekends, fashion..... by zobaczyć cuda, których de facto często brak. Objawienia, zamiast w TV Trwam obejrzymy w Fashion TV. Stacja nadaje z nieba, a raczej z samego raju, do którego chciałby trafić już za życia każdy fanatyk mody. 
"In Karl we trust"
Jeżeli chcecie zobaczyć jak przemysł mody naśladuje religię, obejrzyjcie dokument Martiny Neuen, niemieckiej dziennikarki, która spędziła kilka miesięcy z samym papieżem Karlem (teaser poniżej). Ofiary mody widzieliśmy nie raz. Wszystkie albo są do siebie podobne, albo nie są podobne do samych siebie. Grupy anonimowych zakupoholików już istnieją, czas na grupy wsparcia dla osób, które przedawkowały trendy. Czy daliśmy się wciągnąć do modowej sekty? Może czas przeżyć katharsis, uwolnić się od nieustannej kontroli wszystkiego i wszystkich, którzy wmawiają nam jedyne i słuszne prawdy na temat mody?


25.01.2013

Jak uśmiech, to tylko do Vogue ;) Znalezione w necie, chociaż byłam przekonana, że fota przepadnie. Foto: Takahito Sasaki.



7.12.2012


Nadeszła kolej na relację z meksykańskiego tygodnia mody i to właśnie o nim dziś w Powiększeniu. Ta najważniejsza w Meksyku platforma mody już od dziesięciu lat wspiera branżę, obecnie pod oficjalną nazwą Mercedes-Benz Fashion Week México. W dniach 12-16 listopada 2012 odbyło się 21 pokazów, podczas których zaprezentowano najnowsze kolekcje na sezon wiosna-lato 2013. Nie zabrakło także seminariów, konferencji, czy wystawy biżuterii. Tydzień mody zakończył wielki, otwarty dla publiczności pokaz mody, który odbył się na najważniejszym placu w mieście Meksyk- Zocalo.
Tym razem całe przedsięwzięcie oglądałam od środka i to właśnie z tej perspektywy przedstawię wam moje odwiedziny na MBFW. Wyjście na wybieg to ostatni, najkrótszy i zarazem najważniejszy etap wszystkich pokazów- ostateczne efekty współpracy wszystkich ekip możecie obejrzeć na zdjęciach kolekcji z wybiegów tutaj. Co się działo przed i w trakcie pokazów na backstage'u? Zobaczcie poniżej ::)

Oficjalnym sponsorem MBFW był Guerlain i kosmetykami właśnie tej marki wykonano wszystkie makijaże. Na ścianach, prócz rozpisek organizacyjnych, wisiały rysunki przedstawiające makijaż dla każdego z pokazów danego dnia, wraz ze wskazówkami dotyczącymi wykonania. Fryzury wykonano używając kosmetyków marki TRESemme.








Zbiórka 9 rano, pokaz 8 wieczorem. Między próbami, makijażem, fryzurą i przerwami na posiłki pozostaje sporo czasu, który trzeba zagospodarować. Jak? Niektórzy czytają, oglądają filmy na laptopach, prowadzą dyskusje lub śpią pod stołem. 


Za kilka minut rozpoczęcie pokazu trzech finalistek konkursu Elle Mexico Disena. To właśnie dzięki niemu Meksyk odkrywa i promuje nowe talenty wyłonione przez jury składające się z ekspertów branży modowej. Więcej o konkursie tutaj. 

Kolejność wyjścia ustawiona. Pozostaje czekać na sygnał choreografki. W powietrzu wyczuwalny lekki stresik :)


Show time! GO!


Sylwia, jedna z czterech Polek, które brały udział w MBFW- za moment jej wyjście! Na ekranie za jej plecami podglądamy, co się dzieje na wybiegu.


Najgorętszy moment na backstage'u - zejście z wybiegu i zmiana stylizacji. Kilkadziesiąt sekund- tyle mają dziewczyny na przebranie się, założenie nowych butów i akcesoriów, poprawienie makijażu i fryzury. Dookoła 3 pary rąk pomagają, aby być gotowym na czas. 



Jako kolejne podglądamy kulisy pokazu duetu reprezentującego południową Azję - Bill Keith Couture & Hanif Naime (Malezja). Bill, z ponad 20-letnim stażem pracy w branży modowej, zyskał uznanie w swoim kraju ubierając gwiazdy i osobistości. Reinterpretuje on tzw. 'baju kurung' - tradycyjne suknie ślubne jako propozycje wieczorowe. Hanif tymczasem porzucił studia medyczne, aby poświęcić się modzie. Najwidoczniej właśnie z tych czasów pozostało mu zamiłowanie do anatomii i czaszek;) W swojej kolekcji projektant wykorzystał materiały pochodzące z recyklingu. Zdjęcia z pokazu możecie podziwiać tutaj. Brawa dla tego duetu!





Około 10 pm, już po pokazach.

photos_ Armaada

29.01.2012

O targu staroci niedaleko stacji metra Porta Genova w Mediolanie już wspominałam (tutaj). Po roku wróciłam w to samo miejsce, z nadzieją, że w moje ręce wpadnie coś całkowicie unikatowego. Wyszukałam sporo vintage'owych śliczności, ale ich ceny niekoniecznie pokrywały się z moim budżetem. Od przemiłego, starszego Włocha kupiłam wielki płaszcz za małe pieniądze- good deal :) Dwa słowa o fasonie: ramiona zaokrąglone, całość opada bezwładnie przypominając pelerynę, po paru dniach przyzwyczaiłam się do braku guzików. 
Biegając w nim po mieście zostałam przyłapana przez fotografa Vogue Italy ::::) Zdjęcia innych uchwyconych przez niego osób można zobaczyć tutaj (http://www.vogue.it/trends/voguistas). Poniżej także płaszcz w innym zestawieniu.





UPDATE: Cały outfit dosłał MISTER MORT, bloger, który także zrobił kilka zdjęć











płaszcz_ vintage/ Milan
okulary_ vintage/ Milan
szal no 1 and no 2_ sh
czapka_ sh
kapelusz_ vintage