Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paris. Pokaż wszystkie posty

1.06.2010

Tym razem poszczędzę tekstu, dopieszczając dzisiejszy post zdjęciami - efektem podpatrywania paryskich ulic.  Vintage vs modern, biały vs czarny, elegancja kontra totalny luz - na ulicy można zobaczyć wszystko,  wszystkich i we wszystkim.  Mnóstwo kontrastów, ale i wiele podobieństw. Czerwone spodenki dzisiaj stawiają kolorystyczną kropę nad 'i' i gwarantują swobodę ruchów :)


foto: Armaada

spodenki - sh
kurtka - stradivarius
bluzka - sh
okulary - C&A

Moje ulubione - ostatnie :>

24.05.2010

Poszukiwania w Internecie, sklepach, second handach, itp itd nie dały rezultatu. Dopiero dokładne przerzucenie zawartości kilku paryskich second handów i vintage shopów zaowocowało zakupem czapy, na którą choruję już od dawna. Skojarzenia bywają różne, nazywając osoby z którymi się kojarzy po imieniu - kapitan, żołnierz, harley'owiec, dziwka. Zakupiony egzemplarz nie jest moim wymarzonym modelem, ponieważ najlepsza z wielu występujących fasonów (a której wciąż szukam!) byłaby czarna, z plastikowym daszkiem ze sznurami lub łańcuchem, podobna do któregoś z egzemplarzy poniżej. Mogłaby pochodzić od starego harleyowca, z szafy wujka, dziadka, pradziadka, z sex shopu czy też innych przyjemnych miejsc - byleby była dobrej jakości i nie spadała z głowy.



Body w paski otrzymałam w prezencie od Podszewki, zanim sieciówki zalała fala pasków. Wspominałam już jakiś czas temu, jakim genialnym wynalazkiem jest body, prawda? :)

Wracając do tematu czapy, znalazłam ją w vintage shopie nieopodal placu Pigalle. Może więcej przeżyć, niż podczas biegania po sklepach, przyniósłby mi szybki wyskok na peep show, burleskę czy występ pań w Moulin Rouge, aczkolwiek ceny tych rozrywek nie należały do tak atrakcyjnych, jak owe Panie;) Musiałam więc zadowolić się nowym nabytkiem i liczyć na to, iż kiedyś w końcu znajdę swój egzemplarz.






foto: Guillame (1st)
Kacha (2nd, 3rd)
Armaada- reszta


Nie mam żadnych wątpliwości nt. skąd czerpano inspiracje podczas tworzenia paryskiego kalendarza Vogue na ten rok :)


czapka - vintage shop
body - gift
okulary - C&A

17.05.2010

Elegancko, z wyczuciem i odrobiną pikanterii. Paryska moda zdaje się rządzić swoimi prawami, z łatwością balansując między najaktualniejszymi trendami a naturalnym, nonszalanckim szykiem. Podchodząc sceptycznie i z przymrużeniem oka do większości miejsc, które uważane są za jakąkolwiek "legendę", byłam zaciekawiona, czy owy -  "ą,ę elegancja Francja" - Paryż, zasłużenie nazywany jest światową stolicą mody. Ulica to doskonałe miejsce na wyłapanie modowych inspiracji i oceny, jak w danym miejscu odbierana jest moda i jak bardzo ludzie na tą modę są podatni. Spoglądałam na wszystkich - kobiety, mężczyzn, młodych i starszych, tych niby normalnych i tych specyficznych, grajków pod muzeum, biznesmenów na skuterach. Wniosek? Cóż, przyznaje bez bicia, dobrowolnie i nie będąc pod wpływem francuskiego wina: oni - cholera - faktycznie potrafią się ubrać :)  Emocje po wyjeździe już opadły, mówię to więc mając całkowicie "trzeźwy umysł". Pomijając okolice, gdzie jest więcej turystów niż rodowitych Paryżan, a już w szczególności rewiry najsłynniejszego "metalowego złomu" (tak dawniej nazywano wieżę Eiffel'a), udało mi się zaobserwować obecność osławionego paryskiego szyku. Wg mnie niekoniecznie wiąże się on z ilością wydawanych na ten cel pieniędzy, w większości przypadków była to raczej kwestia wyczucia i odnalezienia własnego, autentycznego stylu. Czego w modzie chcieć więcej? :>





sukienka - sh
bluzka - stradivarius
kurtka - stradivarius
okulary - C&A
pierścionek - gift
rajstopy - restyle.pl