2 lata temu pisałam na blogu (TUTAJ) o mojej zajawce na meksykańską sztukę ludową- płonące serca Jezusa, kolorowe czaszki, tańczące kościotrupy, Fridę Kahlo... Nie zdziwi Was zapewne to, że będąc w Meksyku zaopatrzyłam się w dosyć sporą ilość meksykańskiego rękodzieła... I chyba sama Maryja z Guadelupy czuwała, aby to wszystko, w całości, bezpiecznie dotarło ze mną w (przepełnionych) walizkach do Polski! Od pewnego czasu współpracuję z marką Moodo jako korespondentka- Moodo dostrzegło drzemiący we mnie potencjał, który z przyjemnością wykorzystuję biegając z aparatem i przygotowując relacje z wydarzeń modowych, także zagranicznych. Efekty naszej współpracy (przykładowo: obszerna relacja z Mercedes-Benz Fashion Week Mexico) możecie śledzić na blogu Moodo. Zapraszam!
cardigan _ vintage / mexican folk shooping bag _ Mexico / pants _ moodo / cowboy boots _ Mexico
25.06.2012
Pomijając polityczny kontekst derszerifa, a skupiając się na kwestiach lokalnych, w najbliższym czasie:
- szeryf będzie oceniany: niedługo obrona mgr,
- szeryf będzie oceniał: wraz z Podszewką i Maddy wyłonimy zwycięzców dwóch konkursów związanych z imprezą SZAFA PARTY by grabbit- szczegóły pod linkiem, (UPDATE: NASTĄPIŁA ZMIANA DATY EVENTU: Z 7 LIPCA NA 30 LIPCA, ORGANIZATORZY PRZEPRASZAJĄ ZA ZMIANY)
- szeryf wyruszy na dziki wschód/zachód: kierunek w trakcie ustaleń. Jedno jest pewne- gdziekolwiek będę, będę online :>
Na zdjęciach, po kurtce z frędzlami, kolejne łupy vintage - torba moschino i transparentna koszula zakupiona w strefie showroom na Fashion Week w Łodzi (niestety nie pamiętam, od którego z obecnych tam butików vintage ją nabyłam).
p.s. zapraszam do polubienia fanpage'u bloga (here). Na nim, poza aktualnościami, niepublikowane zdjęcia, newsy i przecieki;).
31.05.2012
Jestem totalnym szperaczem, kombinatorem i zdobywcą. Wygrzebana z zardzewiałego pudełka na straganie najmniejsza, unikatowa broszka cieszy bardziej, niż bieganie po sklepach za 'tą idealną [sukienką]', która w większości wypadków istnieje tylko w naszej głowie. Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam na zaplanowanych zakupach (spontaniczna wizyta w second handzie się nie liczy*), jeszcze gorzej jest z przypomnieniem sobie, kiedy kupiłam na nich coś, czego na prawdę szukałam, lub coś, na co sama bym nie wpadła, a co pasuje do mnie idealnie i nosi się świetnie. Peleryny- nietoperze, plastikowe daszki, kowbojskie kurtki vintage, przypinki, spinki.. Gdzie bym was znalazla, w Zarze? Wyprodukowane za miskę ryżu?
Witam cię moja kurtko z frędzlami, tak długo na ciebie czekałam.
* ;)
Na zdjęciu z Kasią Smokiem, nie mniejszym szperaczem niż ja ;)