Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty

11.01.2013

 

 

 

 







Żadna to nowość i nic odkrywczego, jednak wciąż i prawdopodobnie za każdym razem, gdy tam się pojawię, będę 'jarać się' stylówą Londynu. Są tacy, którzy mieszkając tam od dawna twierdzą, że "wszyscy [Londyńczycy] ubierają się tak samo [hipstersko]", ja jednak pozostanę zdania, że równie łatwo jest spotkać tam ludzi ubranych z fantazją i nie w sieciówkach, co takich, którzy stylem nie zachwycają. Sklepy vintage, mimo, że jak na polskie realia drogie, mają wzięcie. Second hand'y online wyrastają jak grzyby po deszczu, więc zamiast samemu przerzucać kilogramy, możemy kupić wyselekcjonowane ciuchy właśnie w sieci (niestety mam wrażenie, że towar tam prezentowany często jest słabo wyselekcjonowany). Koszty prowadzenia? Po bodajże 2 latach zbawienna zniżka na ZUS dobiega końca, utrzymanie sklepu staje się nieopłacalne, a większość Polaków za ciuchy vintage więcej nie zapłaci, bo "używane", więc biznes jest zamykany. Niestety- na samych entuzjastach vintage, może być ciężko utrzymać sklep w Polsce. Dlatego gratuluję wszystkim sklepom vintage, które funkcjonując na polskim rynku, dzięki wytrwałości, poświęceniu i walce o klienta, wciąż dają radę:) Czy są tu właściciele vintage-biznesów? Jakie trudności jeszcze napotykacie w prowadzeniu interesów w PL?
Na zdjęciach moja ukochana peleryna, do której, zainspirowana połączeniem kratki ze złotem na pokazie Just Cavalli (na zdjęciu), doszyłam złote ozdoby (i planuję doszyć ich więcej). 
I ścieżka muzyczna - z ulubionej płyty stycznia - David Lynch - Crazy Clown Time!


photo_ fake

cape _ vintage/ mexico
leather jacket _ beijing
pants _ mango
cowboy boots _ hand made/ mexico

14.08.2012




Z prastarej koszuliny wycięłam kołnierz - dobra opcja, jeżeli tylko ta część nadaje się do noszenia. Reszta wylądowała w koszu, była sporo za duża, a fason był niemiłosiernie okropny. Rozglądam się za kolejną sztuką, której można wyciąć co nieco. Doszyję haftkę i voilà.
Okulary, także przeszły mały tuning. Przy zakupie ich w h&m, wyszukałam także łańcuchy do okularów, nadały im oldschoolowy charakter. 
Czapka, wynalazek prawdopodobnie z dalekiego wschodu, była tak ciekawo-przedziwna, że nie mogłam jej nie kupić. Cały czas ją noszę.

fots  _ Ola

collar _ DIY
indian cap _ vintage
sunglasses and chain _ h&m
long dress _ Beijing
cardigan _ sh

4.08.2012

Dzisiaj pyszny przepis DIY na lifting kurtki jeansowej.
Potrzebujesz: kurtkę jeansową, wybielacz, rękawiczki ochronne, czarną farbę akrylową, pędzelek, wodę.
Krok 1: znajdź starą, najnudniejszą kurtkę jeansową, której nie lubisz. Im brzydsza, tym lepiej - po liftingu jaki jej zasponsorujesz, końcowy efekt będzie jeszcze bardziej satysfakcjonujący. 
Krok 2: zainwestuj w wybielacz. Ten ze średniej półki cenowej jest ok, jedyne co ma robić, to wybielać. Nie musi przy okazji zabijać bakterii, wirusów i grzybów. Następnie zafunduj swojej kurtce wybielającą sesję. Najstarsi hipisi znają technikę wybielania ciuchów, nie będę więc powielać oczywistych oczywistości. Nie zapomnij rękawiczek ochronnych. Swoją kurtkę wybieliłam początkowo po całości wodą z mniejszą ilością wybielacza, następnie punktowo z większym stężeniem wybielacza.
Krok 3: Nie narkotyzuj się chlorem, zostaw swoją kurtkę do wyschnięcia w pomieszczeniu z otwartym oknem i wyjdź ;)
Krok 4: Jeżeli po wyschnięciu kurtki jesteś zadowolony z efektu wybielania, wypierz kurtkę aby pozbyć się zapachu Cl.
Krok 5: Farbą akrylową namaluj czarne kreski wzdłuż szwów kurtki, także obok kieszeni i na kołnierzu. Nałóż dwie warstwy farby, uważając przy pierwszej z ilością wody- gdy dasz jej za dużo, czarna farba będzie rozlewać się wzdłuż tekstury materiału.
DONE!








Piosenka na weekend, pozdrawiam.

fot_ Ola

jeans jacket _ DIY
tank top _ h&m
shorts _ sh

4.12.2011

W podskokach wpadajcie do Priscilla Vintage shop'u na Wielką 27/29 [PŃ]. Mini relacja z otwarcia tego klimatycznego, pełnego skarbów miejsca poniżej. A w samym sklepie vintydżowe okazy, ręcznie robione cuda (patrz spodenki!) i klimatyczne dodatki. Wszystko w przemiłym towarzystwie Kasi lub/i Moniki (doradzą, nakarmią). Trzeba przyznać, że tego typu vintage shop do cudowna zajawka, ale i spora inwestycja i jeszcze większy stres. Jako, że dziewczyny większość prac na Wielkiej wykonały samodzielnie, należy się spory szacunek.. Ukłon również za rozsądne ceny. Skusiłam się na czerwoną marynarkę/sukienkę (na zdjęciach), zastanawiałam się także nad złotymi lenonkami, ale jako, że mam podobne (patrz poprzedni post), nie wzięłam ich. Rozsądek w takich miejscach to rzadkie zjawisko. Pamiętajcie, Priscilla się wami interesuje.







 

 













 







 

foto: Armaada & Podszewka (thx!)

outfit #1
spodnie - sh
bluzka - bershka
chusta - vintage
złote bransoletki - h&m

outfit #2
czerwona sukienka - priscilla

22.11.2011

W Poznaniu odbywa się kolejny, świetny festiwal: NO WOMAN NO ART. Z tej okazji zawitały do nas m.in. ŚCIEGI RĘCZNE czyli spora ekipa zdolnych, polskich projektantów promujących ideę slow-fashion, a wraz z nimi cała masa miodzio-projektów hand-made. Zanim wybierzecie się na zakupy do sieciówek, warto sprawdzić (np. tutaj) czy ŚCIEGI RĘCZNE nie pojawią się gdzieś w pobliżu. Mnie zauroczyła spotkana tam Mushka oraz jej designerskie nadruki. W końcu mam idealną eko-bag, do której mogę przyczepić ogon mojego byłego psa... 
;)






eko-bag Mushka
ogon- Pekin
sukienka- sh
płaszczyk smoking- h&m
oficerki - allegro
bluzka - h&m

16.10.2011

Mundurek vintage (po drobnej poprawce krawieckiej) jest idealny na nocne wyjścia z nożem i tasakiem. Narzędzia te wiszą na mojej piersi za sprawą pewnej dziewczyny, od której kupiłam to ręcznie robione narzędzie zbrodni na poznańskim Babim Targu. Było to już jakiś czas temu, nie pamiętam jak nazywała się ta uzdolniona istota.. Ale z tego co mówiła, czyta bloga, apeluję więc: przypomnij się, odezwij się!









foto: fake
sukienka vintage
rękawiczki - Pekin
buty - underground london






źródło: http://starybrowar5050.com/img_microsite/0004a.jpg

PAMIĘTACIE O ART & FASHION FESTIWAL? W tych dniach w Poznań jest modową stolicą Polski! W tym tygodniu ciąg dalszy zmagań uczestników warsztatów, a dla zainteresowanych cykl otwartych wykładów, projekcji filmowych i innych atrakcji. Ja także mam okazję współpracować przy AFF, w tym roku prócz stylizacji pokazów (już 22 października- wstęp free), przygotowuję także stylizacje dla warsztatów fashion drawing prowadzonych przez Tomka Sadurskiego. Doba stała się zdecydowanie za krótka! Jeżeli chcecie podejrzeć, zapraszamy na szachownicę na poziomie zero w nowej części Starego Browaru :-))

info: