Szukaj na tym blogu

17.05.2010

Elegancko, z wyczuciem i odrobiną pikanterii. Paryska moda zdaje się rządzić swoimi prawami, z łatwością balansując między najaktualniejszymi trendami a naturalnym, nonszalanckim szykiem. Podchodząc sceptycznie i z przymrużeniem oka do większości miejsc, które uważane są za jakąkolwiek "legendę", byłam zaciekawiona, czy owy -  "ą,ę elegancja Francja" - Paryż, zasłużenie nazywany jest światową stolicą mody. Ulica to doskonałe miejsce na wyłapanie modowych inspiracji i oceny, jak w danym miejscu odbierana jest moda i jak bardzo ludzie na tą modę są podatni. Spoglądałam na wszystkich - kobiety, mężczyzn, młodych i starszych, tych niby normalnych i tych specyficznych, grajków pod muzeum, biznesmenów na skuterach. Wniosek? Cóż, przyznaje bez bicia, dobrowolnie i nie będąc pod wpływem francuskiego wina: oni - cholera - faktycznie potrafią się ubrać :)  Emocje po wyjeździe już opadły, mówię to więc mając całkowicie "trzeźwy umysł". Pomijając okolice, gdzie jest więcej turystów niż rodowitych Paryżan, a już w szczególności rewiry najsłynniejszego "metalowego złomu" (tak dawniej nazywano wieżę Eiffel'a), udało mi się zaobserwować obecność osławionego paryskiego szyku. Wg mnie niekoniecznie wiąże się on z ilością wydawanych na ten cel pieniędzy, w większości przypadków była to raczej kwestia wyczucia i odnalezienia własnego, autentycznego stylu. Czego w modzie chcieć więcej? :>





sukienka - sh
bluzka - stradivarius
kurtka - stradivarius
okulary - C&A
pierścionek - gift
rajstopy - restyle.pl 

10.05.2010



Po 7 dniach spędzonych w rozjazdach (stąd dłuższa przerwa, relacja z ulic Paryża wkrótce:), przygodę  zakończyłam w  klimatach industrialnej Łodzi na Poland Fashion Week. Ze stolicy światowej mody przeniosłam się więc do stolicy polskiej mody. W obydwóch miastach byłam po raz pierwszy,  ale w jednym i w drugim czułam się bardzo dobrze, mimo iż kontrast między nimi jest nieporównywalnie duży. Szybko adaptuję się do skrajnie różnych miejsc, pod warunkiem, że w pozytywny sposób na mnie oddziałują :) Tak było także i tutaj :)
Najważniejszym punktem, jaki chciałam zobaczyć na FWP, a w czasie którego mogłam być w Łodzi, był konkurs dla młodych projektantów, znana już wszystkim "Złota Nitka". Poziom jak co roku był bardzo wysoki. Finaliści wykazali się w dwóch kategoriach: Pret-a-porter oraz Premiere Vision. 
W pierwszej kategorii główną nagrodę zdobyła kolekcja „Liquid” Karoliny Gleguły. Nagroda wg mnie jak najbardziej zasłużona, chociaż osobiście miałabym duży dylemat w wyborze zwycięzcy, pozytywnie wyróżniała się także kolekcja "Cossack" Wioletty Wołczyńskiej-Bryćko. Stawiamy na kobiecość pierwszej czy na spontaniczność drugiej kolekcji? Wybór był niełatwy, oceńcie sami.



poniżej: Karolina Gleguła  - "LIQUID" 





poniżej: Wioletta Wołczyńska-Bryćko "Cossack"




Jeszcze ciekawsze okazały się natomiast kolekcje z kategorii Premiere Vision, gdzie projektanci mogli bardziej zaszaleć formą i krojami. W tej kategorii wygrała kolekcja "Metropolis" Kamili Gawrońskiej – Kasperskiej, która zachwyciła formą i dobrym pomysłem. Do głównej nagrody wytypowałam także innych faworytów. Kolekcje były dość zróżnicowane, toteż ciężej się było zdecydować na jedną, którą mogłabym określić jako zdecydowanego faworyta. Pierwszą, a zarazem ostatnią ze sfotografowanych przeze mnie kolekcji z tej kategorii była kolekcja Kasi Jarczykowskiej ("Future Passion"), którą przedstawiałam już jakiś czas temu, przy okazji nagrania w LOOKR.TV (niestety fragment o kolekcji Kasi został również okrojony, dostępne są natomiast zdjęcia w poście). Kasia otrzymała nagrodę specjalną od jednej z firm - gratulacje :-)
Zdjęcia zwycięskiej kolekcji "Metropolis" możecie zobaczyć tutaj.
Do obejrzenia polecam także wyrazistą kolekcję Pauliny Bajór "Genetycznie zmodyfikowany luksus", która przypadła mi do gustu równie bardzo jak kolekcja K. Gawrońskiej oraz K. Jarczykowskiej - sprawdźcie ją tutaj.
Dla zainteresowanych - fotorelacja ze "Złotej Nitki" dostępna na portalu mmłódź.


poniżej: Katarzyna Jarczykowska "Future Passion"


foto: Armaada


p.s. #1 Podczas pobytu w Łodzi miałam okazję spotkać inne blogerki. Było krótko, ale pozytywnie, pozdrawiam :>

p.s. #2 W sobotnim łódzkim dodatku o Fashion Week ukazał się krótki wywiad ze mną.
Podziękowania dla Agatiszki za świeżą prasówkę prosto z Łodzi!:)
*(Btw. ostatnie pytanie dotyczyło ikony mody z Polski lub z grona celebrytów,  zdanie we wcześniejszym pytaniu "Niestety w Polsce części ubrań nie można nosić" sprostuję- tych kompletnie odjechanych nie ma przecież dokąd nosić;). Podziękowania dla Marty za rozmowę.



27.04.2010

Przyznaję się i nie zaprzeczam - wciąż daje o sobie znać moja słabość do kobiet, które noszą się 'po męsku'-   a'la dandys. Garnitury, smokingi, kamizelki, ale i pojedyncze atrybuty (kiedyś) typowo męskiej garderoby (muszki, szelki itp.) przyciągają wzrok. Modowe deja vu? Kto by się przejmował. Sklepowe kolekcje zawiewają nudą, a mnie (notabene z przyjściem wiosny) znów ciągnie do klasyki i ciemnych kolorów. Prekursorką i prawdziwym fachmistrzem po tym względem była oczywiście Marlena Dietrich. Dzięki elektryzującej urodzie i niewymuszonej elegancji jak nikt wpłynęła na ukształtowanie typu kobiety, którego urokowi do dziś ulegają przedstawiciele obu płci, w tym także ja. Przydałaby się światu kolejna taka ikona.

XX wiek
XXI wiek


Z kolei w mojej białej koszuli pływa się doskonale - rozmiar XL miał służyć zapewne do okrycia całkiem sporej masy męskiego mięsa. A tak, jest wygodnie i luźno.
 
fot: Roman
podziękowania dla Starego Browaru


koszula - sh
spodnie w kant - mango
naszyjnik - h&m
pierścionek - brigitte brijou
zegarek - vintage / 'Babiego Targu'


Na lookr.tv z opóźnieniem, ale już oficjalnie ukazał się filmik, z moim udziałem. Niestety z przyczyn niezależnych ode mnie został on okrojony (pełna wersja jest już niedostępna), a przedstawiony fragment jest nieco wyrwany z kontekstu. Pozostało mi więc skierować was nie tylko do jego obejrzenia, ale i zerknięcia do posta, który prezentował pierwotną koncepcję nagrania, jaką były trendy wiosenne poparte wybranymi przeze mnie przykładami, a także przedstawienie kolekcji młodej projektantki - Kasi Jarczykowskiej.





19.04.2010

Wybaczcie poślizg, ale pyły wulkaniczne (sic!) pokrzyżowały mi zaplanowany wylot, co wiązało się z niemałym zamieszaniem i odkręcaniem wyjazdu.

Muszę także przyznać, że mieliśmy niezły orzech do zgryzienia. Przesłaliście bardzo dużo zgłoszeń, wybór był więc wyjątkowo trudny...

Oto wyniki:

1 miejsce - NAT!

Nat przyznała, że stara się łączyć miłość do czerni i koloru bawiąc się kształtami i materiałami, jednocześnie łącząc obie miłości w unikalną całość. Stylizacja nazywa się 'superhero going to a party'.
Świetna sukienka w zdecydowanym odcieniu indygo, z perfekcyjnie dobranymi dodatkami (rękawiczki, kopertówka, buty) Ah.. i te ramiona!
NAT, owszem DZISIAJ JESTEŚ NASZĄ SUPERHERO !!!!!! :)



2 miejsce - MONIQUE

Ten luz mówi sam za siebie :) Spontanicznie, wyraziście, z jajem. Monique - kupiliśmy to!



 
3 miejsce - Vintagegoa

Całość naturalnie.. vintage! Ponownie indygo połączone z czernią, oraz czerwonymi akcentami. Vintagegoa wywalczyła trzecie miejsce! Peace!:)





WYRÓŻNIENIA:

ALICJA: "Jeden mocny akcent, który jest całą paletą barw zebranych w męskim kroju kamizelki zmodyfikowanym tak, aby podkreślał kobiecą sylwetkę". Multikolorowa kamizelka - i to po męsku!





MAJA:  Pin-up. Sukienka wyszukana w internecie. "Aby dopełnić stylizacji postanowiłam ukazać Wam jej urok w mojej ulubionej restauracji stylizowanej na lata 60te". 
Moc koloru. Lubię styl pin-upowych dziewczyn, z piercingiem włącznie.




Dziękuję za udział wszystkim osobom, które przesłały zdjęcia- było naprawdę multikolorowo:)
Wyróżnione osoby proszę o przesłanie adresów - nagrody  wyślemy pocztą. Kontakt - armaadablog@gmail.com


p.s. A jak wam podobają się stylizacje?

11.04.2010

Wczorajszego dnia cały świat obiegła informacja o katastrofie samolotu, w której zginął Prezydent Polski wraz z małżonką, delegacja, osoby towarzyszące, członkowie załogi. Składam wyrazy współczucia rodzinom ofiar.

Na dziś przewidziałam ogłoszenie wyników konkursu MULTIKOLOR. Chciałabym aby ogłoszenie, które wzbudzi nie tylko w zwycięzcach, ale i we mnie zapewne wiele entuzjazmu i radości (przesłaliście fantastyczne zdjęcia i opisy), odbyło się w innym dniu. Także w związku z moim późniejszym wyjazdem, MULTIKOLOROWE, zwycięskie outfity ukażą się na blogu do piątku 16 kwietnia.

9.04.2010

Dziś światło dziennie ujrzało nagranie dla LOOKR.TV :-)
Długo zastanawiałam się nad tematem, jaki wybrać na tą okazję (miałam głowę pełną pomysłów!). Ostatecznie, również w nawiązaniu do sugestii w mailach, abym wrzuciła kilka swoich propozycji stricte wiosennych, zdecydowałam się na telegraficzny skrót tego, co na wiosnę w modzie piszczy. Oczywiście całość jest mocno subiektywna :)


W ramach przygotowań do przedstawienia trendów, naszkicowałam sobie propozycje, które wybrałam (było ich 20, po dwie stylizacje z 10 trendów, do programu wybrałyśmy 5 najważniejszych). Przelewając wszystko na papier przy każdej stylizacji trzeba zatrzymać się dłużej, niż na 5 sekund. Jest to świetna okazja do wyłapania detali, które są równie ważne, jak całość. Gdybym była projektantem, wkurzyłabym się, gdyby nikt nie zauważył istotnych szczegółów!:)


Poniżej zdjęcia, które widać również za naszymi plecami:

MILITARNY:



NUDE:




TRENCZ:


 GRAFIKA:





oraz kolekcja Kasi Jarczykowskiej, której projekty mnie niezmiernie zachwyciły :-)) O Kasi jeszcze świat usłyszy!


Poniżej moja ulubienica, która jest na tyle wyluzowana (i nie tak zjedzona przez tremę jak ja), że przychodzi na wywiady bez stanika ;)



Dziś ostatni dzień nadsyłania zgłoszeń do konkursu MULTIKOLOR! Już teraz wiem, że wybór zwycięzcy będzie bardzo trudny..