Szukaj na tym blogu

04.08.2012

DIY

 
Dzisiaj pyszny przepis DIY na lifting kurtki jeansowej.
Potrzebujesz: kurtkę jeansową, wybielacz, rękawiczki ochronne, czarną farbę akrylową, pędzelek, wodę.
Krok 1: znajdź starą, najnudniejszą kurtkę jeansową, której nie lubisz. Im brzydsza, tym lepiej - po liftingu jaki jej zasponsorujesz, końcowy efekt będzie jeszcze bardziej satysfakcjonujący. 
Krok 2: zainwestuj w wybielacz. Ten ze średniej półki cenowej jest ok, jedyne co ma robić, to wybielać. Nie musi przy okazji zabijać bakterii, wirusów i grzybów. Następnie zafunduj swojej kurtce wybielającą sesję. Najstarsi hipisi znają technikę wybielania ciuchów, nie będę więc powielać oczywistych oczywistości. Nie zapomnij rękawiczek ochronnych. Swoją kurtkę wybieliłam początkowo po całości wodą z mniejszą ilością wybielacza, następnie punktowo z większym stężeniem wybielacza.
Krok 3: Nie narkotyzuj się chlorem, zostaw swoją kurtkę do wyschnięcia w pomieszczeniu z otwartym oknem i wyjdź ;)
Krok 4: Jeżeli po wyschnięciu kurtki jesteś zadowolony z efektu wybielania, wypierz kurtkę aby pozbyć się zapachu Cl.
Krok 5: Farbą akrylową namaluj czarne kreski wzdłuż szwów kurtki, także obok kieszeni i na kołnierzu. Nałóż dwie warstwy farby, uważając przy pierwszej z ilością wody- gdy dasz jej za dużo, czarna farba będzie rozlewać się wzdłuż tekstury materiału.
DONE!








Piosenka na weekend, pozdrawiam.

fot_ Ola

jeans jacket _ DIY
tank top _ h&m
shorts _ sh

9 komentarzy :

  1. jesteś piękną kobietą, kurtka wyszła fantastycznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne zdjecia! :)

    ZAPRASZAM: www.justynaludwiczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. kurtka genialna! Piękne zdjęcia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako jedyna ze wszystkich ciekawych blogów modowych pozostalas przynajmniej w 90% blogerka która ubiera sie w lumpach.tez korzystam z nich.Nie jestes ubrana cała w Zarze lub jakis firmówkach które sa wysyłane w zamian za coś.Mam nadzieje ze wiecie o kim mowa.To jest Twój inwidualny ,których uwielbiam styl.Sama go kreujesz za co chała Tobie.Przeglądam paryskie szafy,zdjęcia które sa robione przypadkowym przechodniom.Właśnie takie sa najlepsze!Nie wiem jak inni ale ja tak szybko Twojego bloga nie opuszczę:)Oj nie! ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. thx guys:)
    Anonimowy: dziękuję. Taka wypowiedź utwierdza mnie w przekonaniu, że bycie sobą w tym, co się robi nie pozostaje bez echa:)
    Pozdrowienia dla czytelników, tych stałych i tych, którzy są tutaj przelotem;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie nooo, zajebista przeróbka!;-)

    OdpowiedzUsuń